BEZRADNOŚĆ TECHNICZNA I UTRUDNIONE DZIAŁANIE – PRZEDSTAWIAMY FAKTY

Jako organizator chcę się dzisiaj podzielić dwoma informacjami, które są dla mnie bardzo ciężkie, ale jak widać na razie nie do przeskoczenia. Niestety w życiu organizatora czasem najlepsze pomysły, plany mogą nie wypalić, dlatego chcemy przedstawić dlaczego nie ma nowego zegara na MOSiRze oraz dlaczego nie ma jeszcze kamerownia spotkań, jak to planowaliśmy. Niestety sytuacja jest taka że zrobiłem wszystko co mogłem w tych dwóch sprawach, ale jak widać, nie wszystko zależy ode mnie.

Zacznijmy od zegara, o którym mówiłem na spotkaniu organizacyjnym. Niestety ale stara tablica z wynikami wyzionęła ducha i po 23 latach użytkowania, przestała działać. Niestety MOSiR, który jest pod działaniem Urzędem Miasta Nowy Sącz, na chwile obecną nie posiada takich środków by zegar zakupić, a jest to kwota naprawdę duża. Drogą dogadania, zaproponowałem że taką tablicę kupię, a MOSiR w ramach współpracy mi ją spłaci w wynajem lub za użytkowaną halę. Faktycznie zegar zakupiłem, pieniądze przelałem, lecz niestety na kilka dni przed startem rozgrywek MOSiR wycofał sie z naszych planów. Oczywiście nie obarczam powyższych stron winą braku tego zakupu, lecz staram się na chłodno oceniać to sytuacje, bo ani Mi, ani innym wynajmującym, ani samemu Mosirowi w tej sytuacji nie jest łatwo, dlatego trzeba zrozumieć każdą ze stron. Producent zegara pieniądze mi zwrócił, ale problem jest nadal taki, że pozostajemy bez profesjonalnej tablicy z wynikami. Na chwilę obecną pracujemy w ciężkich warunkach na tablicy bocznej. MOSiR obiecał że przeniesie tą tablice obok zegara głównego, ale nadal czekamy na ten ruch. Z zapewnień dyrektora mam informacje że w nowym budżecie na 2026, zegar ma być ujęty przez Miasto Nowy Sącz, także mamy nadzieję że po nowym roku (lecz nie brać uwagę obecnego sezonu halowego) zegar zostanie zakupiony. No niestety, wszyscy mamy związane ręce i musimy czekać, na pozytywne załatwienie tej sprawy, a ja nic nie jestem w stanie zrobić więecej.

Drugi temat który chciałem poruszyć to jeszcze większa, tym bardziej moja osobista porażka. Zawsze chciałem by moje rozgrywki były organizowane na najwyższym poziomie i tak też dążyłem z punktem, który miał być wisienką na torcie. Po przeprowadzeniu ankiety z kapitanami, 98 % kapitanów bardzo chciała podnieść poziom o kamerowanie. Sprawdziłem wszystko, przeszukałem rynek, zamówiłem, zapłaciłem i przyjechała kamera VEO do nas. Niestety, po pierwsze zostałem wprowadzony w błąd przez sprzedawcę, który pisemnie napisał mi że kamera robi skróty z piłki nożnej, ale jak się okazało nie robi automatycznie na futsalu. Pytałem o futsal jako rozwinięci kategorii piłki nożnej i miało robić również na futsalu, ale niestety jeszcze takich skrótów nie robi. Wykonuje je na orliku i dużym boisku. Oczywiście nie mogłem nie uwierzyć handlowcowi, bo wie co sprzedaje. Nie mniej jednak, nie to najbardziej mnie zmartwiło, a to że podczas nagrywania obraz strasznie migota. Tutaj macie linka z nagrania: https://www.youtube.com/watch?v=z7KR3cUp-vk&t=2298s  Wiele osób mówiło, zostaw tak jak jest, nie przejmuj się. Takich filmów nawet wcześniej nie było, więc każdy ucieszy się że nawet takie coś jest. No niestety, tak to nie działa. Pobierając opłatę od uczestnika, Ja wymagam od siebie by jednak dać produkt zgodny z oczekiwaniami, a obecne materiały nie są w najlepszej jakość, ponieważ przez to migotania jakość z Full HD spada do SD. Już nie mówiąc że w idealnych warunkach kamera nagrywa nawet w rozdzielczości 4K. Ja też popełniam błędy, robię literówki, czasem dodaje coś na ostatni dzwonek, bo jestem tylko człowiekiem, ale nie mogę dołożyć coś, co nawet w podstawie się nie sprawdza. Niestety jak się okazało, problemem jest oświetlenie na hali sportowej. Niestety jest ono w innej częstotliwości niż zaprogramowana jest kamera. Oświetlenie na Mosirze co prawda dla oka człowieka wygląda dobrze, ale dla kamery w tej technologii powoduje migotanie obrazu. Odbyłem wiele spotkań i rozmów z różnymi specjalistami i niestety wina leży po stronie oświetlenia i kamery. Oświetlenia niestety nie zmienimy a po stronie kamery wina jest dlatego, że nie ma w niej żadnej opcji zamiany częstotliwości na 50 Hz, czy też włączenia funkcji „anti-flicker lub flicker reduction” co inne kamery sportowe posiadają. Baaa nawet smartfony mają automatyczną taką opcję, natomiast ta kamera nie ma takiej możliwości. Aż dziwne że płacąc tak dużą sumę za to urządzenie, jest tak ubogie w opcję zarządzania. Jak tłumaczą inżynierowie z działu technicznego VEO, to dlatego nie ma takich opcji by kamery podczas przesyłu danych nie świrowały. Niestety mają w tym trochę racji, ponieważ w dobie ich subskrypcji, przesył o tak dużych danych internetowych jest lepszy na niezmiennych parametrach. Ale do rzeczy, bo chyba po miesiącu tych prób i błędów napisze prace, przynajmniej licencjacką. Kamera w piątek została wysłana do Dani, a nowa (ponieważ zgodzili się na wymianę) ma być dostarczona w granicach początku grudnia. Zaoferowali zamianę w celu sprawdzenia, czy nie jest zepsuta. Wydłużyli mi w tym czasie możliwość zwrotu ponieważ jej tak naprawdę nie użytkowałem. Reasumując kamera wróci do nas z powrotem, jeśli będzie działać, to ją zostawię i będę myślał co ze skrótami, jeśli natomiast nie będzie żadnej poprawy to cały sprzęt wraz z subskrypcją zwrócę.

Pewnie zapytacie czemu wcześniej nie przetestowałem? Czemu się nie przygotowałem? No nie dało się tego przewidzieć. Kolega który mi to polecił który prowadzi podobne rozgrywki z Bielsku Białej, organizuje rozgrywki orlikowe i halowe (z tą różnicą że siatkówka)  i tam wszystko wyśmienicie mu śmiga. No aż miło i aż zazdroszczę. Rozmawiając z nim, a także z przedstawicielem handlowym VEO, więc któż by pomyślał, że u nas wyjdzie taki problem. Druga sprawa, na oddanie sprzętu mam 30 dni, więc nie chciałem zbyt wcześnie zamawiać, by mieć możliwość testowania na autentycznych zawodach. Jakoś nie liczę na to że przysłanie nowej kamery coś zmieni, ponieważ obecna którą posiadałem nie wydaje mi się wadliwa. Robiąc testy na hali w Łącku i Korzennej, kamerowała wyśmienicie, utwierdzając mnie w przekonaniu, że winą jest oświetlenie hali w Sączu. No i winą jest kamera, o której przynajmniej ja manualnie nie mogę przestawić opcji. No nic, nie pozostaje nam nic innego jak nadal czekać i testować. W między czasie znalazłem też inny sprzęt, który zamierzam w najbliższych tygodniach testować. Podobną kamerę lecz o innych parametrach.

Zapewniam również tych co wpłacili już faktury o powiększoną kwotę kamerowania, że gdyby w przypadku braku możliwości nagrywania, kwotę zwrócę poprze fakturę korektę lub zostawimy tą wpłatę jaką nadwyżkę na kolejne rozgrywki. Gdyby tak się stało, będzie to decyzja Wasza lub waszych sponsorów, czy zwrot pieniędzy czy nadpłata na kolejne.

Na koniec jednak troch z nadzieją. Daliście mi dużo pozytywnej energii by to nagrywanie jednak wprowadzić, więc mam nadzieję, że prędzej czy później to nastąpi.

Pozdrawiam
Łukasz

Dodaj Komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *